Szukaj
Aktualności
Sortowanie
  • Wywiad z Profesorem

Szkoły podczas pandemii. "Nauczyciele muszą przestać oglądać się na władzę"

prof. Bogusław Śliwerski
 

- Okres pandemii koronawirusa to szansa, żeby dyrektorzy szkół, nauczyciele zaczęli myśleć autonomicznie, przestali się oglądać na władzę - komentuje prof. Bogusław Śliwerski, znany łódzki pedagog.


Aleksandra Pucułek: - Za chwilę nowy rok szkolny. Jesteśmy mądrzejsi o te niemal cztery miesiące lekcji zdalnych, czegoś się nauczyliśmy?


Prof. Bogusław Śliwerski
, pedagog, kierownik Katedry Teorii Wychowania Uniwersytetu Łódzkiego: - Wydawało mi się, że to będzie tak jak w krajach, w których mamy do czynienia z decentralizacją, z traktowaniem edukacji jako służby publicznej. Tam nauczyciele wspólnie z ekspertami wykorzystali okres pandemii, żeby przygotować się do etapu kształcenia hybrydalnego, bo ono całkowicie zdalnym już nie będzie. 

Szkoła jest dla dzieci, nie dla nauczycieli, Kościoła, związków zawodowych, nie dla władzy państwowej. U nas, niestety, jest odwrotnie. Mamy ustrój centralistyczny, jeśli chodzi o edukację, to najbardziej patologiczne podejście, bo traktuje się wszystkich jednakowo i to z perspektywy Warszawy.

Dlatego polski system szkolny doznaje właśnie wielkiego szczęścia, ma nieprawdopodobną okazję, żeby przejąć od władzy stery zarządzania i skończyć z patologicznym centralizmem w edukacji.


Tylko dyrektorzy wielu szkół zarówno na początku pracy zdalnej, jak i teraz przed powrotem do szkół oczekują od ministerstwa konkretnych wytycznych, szczegółów.

- Czekanie, aż władza im napisze kolejnych 48 procedur? To jest syndrom homo sovieticus. 

Okres pandemii to szansa, żeby dyrektorzy szkół, nauczyciele zaczęli myśleć autonomicznie, przestali się oglądać na władzę. Ta stworzy im jedynie ramy prawne, natomiast to oni muszą dokonać reorganizacji procesu kształcenia. 


Taki kryzysowy moment jest dobry do tego? 

- To idealny moment, bo władza centralna została sparaliżowana, wizytatorzy z kuratorium nie mogą przyjść do szkoły, oceniać, ewaluować według indoktrynacyjnych norm.

Trzeba łapać wiatr w żagle i nadrobić kilkunastoletnie straty, jeśli chodzi o włączenie się w rewolucję edukacyjną na świecie. Można organizować uczenie dzieci np. metodą projektów, to metoda pracy poza szkołą, w przestrzeni, w środowisku, można tworzyć zespoły laboratoryjne, badawcze. 

Trzeba odejść od systemu klasowo-lekcyjnego i przejść na kształcenie modułowe. Stosują to od lat Niemcy, Holendrzy, Austriacy. Od kilkudziesięciu lat mamy na ten temat wiedzę i materiały, ale kurczowo trzymamy się tego samego, czyli dyktowanie, pouczanie, zadawanie. To się w głowie nie mieści, żeby coś takiego utrzymywać. A wkraczamy w trzecią dekadę XXI wieku.

Jeśli nie przejmiemy teraz edukacji, to, gdy wróci systemowy sposób zarządzania, nie dość, że ona się nie zmieni, to nastąpi jeszcze większe wzmocnienie podejścia tradycyjnego. 


Ta szkoła już taką nie będzie, jak była. Od wielu osób to słyszę i nie wierzę. Mówiono to już np. rok temu po strajku. Nauczyciele, przynajmniej część, nie jest gotowa do autonomii.

- To jest efekt niszczenia kapitału, którym były lata 90., gdy najpierw można było tworzyć klasy, programy i szkoły autorskie, a potem wchodziła reforma szkolnictwa. Wtedy było kilka znakomitych modeli związanych z wewnątrzszkolnym doskonaleniem nauczycieli, kaskadowe uczenie się nowych metod kształcenia.

Gdyby nie zniszczono gimnazjów, to proszę zobaczyć, ile więcej możliwości mielibyśmy, żeby ograniczyć rozprzestrzenianie się wirusa. A obecnie w podstawówce mamy skumulowanych nie sześć, tylko osiem roczników. 

Nauczyciele po kolejnych reformach przestali wierzyć władzy, stwierdzili, że nie warto w cokolwiek się angażować, bo to nie ma sensu. Oczywiście, to nie jest jednolita grupa, 30 proc. nauczycieli realizuje kapitalne pomysły, doskonale pracuje z młodzieżą, ale jedna trzecia nauczycieli jest wypalona i nigdy nie wiemy, na kogo trafi nasze dziecko. Pozostali są dobrymi rzemieślnikami.


Wiemy, że ten moment to szansa dla edukacji, to co zostawić z lekcji zdalnych? Dzieci wbrew pozorom czegoś się nauczyły?

- Do tej pory ktoś im ustalał plan lekcji, rozkład dnia. Teraz po raz pierwszy zostały zmuszone do organizowania warsztatu pracy, planowania dnia, kontrolowania czasu, bo ten nam przelatuje przez palce. To jest znakomita „szkoła” kierowanego samokształcenia i samodzielności. 


Gdy rozmawialiśmy w maju, dużo pan mówił też o rodzicach.

- U rodziców pojawiła się większa świadomość tego, na jakim poziomie znajduje się dziecko, jakie ma zainteresowania. Rodzice nagle dużo dowiedzieli się o nauczycielach, o tym, jak prowadzi lekcje pani od biologii, od historii. Po raz pierwszy może uświadomili sobie, że praca nauczycieli nie jest taka prosta, że nie każdy może być nauczycielem. Można wytłumaczyć, jak rozwiązać zadanie, ale zmotywować dziecko do jego rozwiązania już nie jest tak łatwo. Rodzice dowiedzieli się także o wielu wydarzeniach ze szkoły, o relacjach rówieśniczych, jak jesteśmy razem tyle tygodni, to dzieci zaczynają opowiadać, wspominać, do tej pory mogły się tym dzielić z rówieśnikami.


Czyli rodzice są bliżej szkoły i to trzeba utrzymać. 

- Tylko znów jesteśmy spóźnieni, już dawno - w maju, czerwcu - powinno się rozpocząć intensywną pracę z rodzicami, bo jeśli dane szkoły znajdą się w strefie czerwonej, to na rodzicach znów będzie spoczywać obowiązek pracy z dziećmi. Nauczyciele powinni pokazać rodzicom np., w jaki sposób motywować dzieci. 

Z drugiej strony u części rodziców lekcje zdalne stworzyły poważny problem, np. u matek samotnie wychowujących dzieci, u rodzin wielodzietnych, z dziećmi niepełnosprawnymi. Problemy finansowe, dostęp do komunikatorów, do szybkich łączy, to wszystko również wymaga radykalnej zmiany.


To minusy lekcji zdalnych. Co jeszcze z nich odrzucić? 

- Zdalna praca z dziećmi przedszkolnymi jest absurdem, to już lepiej w ogóle jej nie prowadzić, albo tylko z wybranymi.

Chodzi tu o względy emocjonalne i społeczne. Na tym polega wartość tej edukacji, że nauczyciel jest blisko dziecka, tam jest ważny dotyk, uśmiech, ton głosu. Gdy w czerwcu otworzono część przedszkoli, nauczycielki były zaskoczone, bo dzieci kłóciły się, które będą bliżej pani. 

Także najmłodsze dzieci z podstawówki muszą mieć jak najwięcej relacji bezpośrednich, tego się nie da zrobić na dystans. Dzieci uczą się tu uczenia, wzmacniają motywację wewnętrzną. Dla uczniów do 10. roku życia szkoła musi być otwarta. Zwłaszcza że w świetle badań medycznych małe dzieci nie są narażone na infekcję. Z nimi powinni pracować młodzi nauczyciele, zaś starszym, zarazem bardziej doświadczonym należałoby powierzać edukację na dystans. Wówczas będą chronieni.


Przejdźmy na drugi koniec edukacji. Szkoły branżowe, technika. 

- Tu też edukacja zdalna się nie sprawdzi, bo kluczowe jest nabywanie umiejętności, sprawności, potrzebne są kwalifikacje pragmatyczne, a takie można zdobyć przez działanie pod okiem mistrza.

Z pozostałymi uczniami, którzy mają doświadczenie uczenia się bezpośredniego, można pracować zdalnie, co jakiś czas uruchamiając poprzez ich kontakty z kolegami z klasy możliwość uczenia się razem. 

Musimy przejść na kierowane samokształcenie, które nie przerzuci odpowiedzialności uczenia się tylko na dziecko, czy na rodziców, ale będzie uruchamiało siły społeczne.

Skoro tak mocno odczuwamy dystans społeczny, to jest to kapitał, doskonały moment, żeby po powrocie do szkoły np. dzieci zaczęły się szanować, okazywać sobie więcej wsparcia, pomocy rówieśniczej.

Nauczyciele muszą się uczyć od najlepszych, nie od władzy, bo władza może dać im tylko reguły prawne, najczęściej destrukcyjne. Pytanie tylko, na ile będziemy gotowi zmieniać samych siebie i w jakim stopniu będziemy gotowi otwierać się na nowy świat i co zrobić, żeby innym pomóc się zmienić.



WYWIAD Wyborcza.pl Łódź

Aleksandra Pucułek (28 sierpnia 2020)

źródło: https://lodz.wyborcza.pl/lodz/7,35136,26233214,pedagog-z-uniwersytetu-lodzkiego-o-nowym-roku-szkolnym-i-lekcjach.html


Zapraszamy do publikacji Profesora, które ukazały się nakładem naszej  oficyny Impuls:
https://impulsoficyna.pl/index.php?fc=module&module=leoproductsearch&controller=productsearch&cate=&search_query=%C5%9Bliwerski+bogus%C5%82aw

 

 


Wysyłanie komentarzy jest dostępne dla użytkowników zalogowanych. Zaloguj się i dodaj komentarz.

 Logowanie


Wróć

Odwiedziło nas użytkowników
COPYRIGHT © 2020 OFICYNA WYDAWNICZA "IMPULS"

Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej.
Korzystanie, bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej, oznacza akceptację niniejszej Polityki prywatności stosowania plików cookies
   Zgadzam się