Wydawać się może, że o pedagogice napisano już wszystko. Temat został omówiony szczegółowo i z odwołaniem zarówno do aspektów teoretycznych jak i praktyki. Tymczasem na rynku polskim pojawiła się książka, która swoim dyskursem wyznacza nowy kierunek myślenia o pedagogice, z naciskiem na pedagogikę radykalną. Wyznacza, albowiem jak podkreślają sami autorzy, ciągle nie godzą się na bełkot pedagogiczny, pseudonaukowe sądy, miałkość. Giroux i Witkowski odcinają się w sposób zdecydowany od niektórych środowisk akademickich i wybranych akademików.
O jakiej książce mowa? Na 20-lecie Oficyny Wydawniczej Impuls z Krakowa wydano obszerną (bo liczącą sobie ponad 500 stron) publikację sygnowaną dwoma nazwiskami: H.A.Giroux i L.Witkowski. Już to, że „Edukacja i sfera publiczna” są tworzone przez autorów z dwóch kręgów geograficznych i naukowych jest wyjątkowe i zapowiada nietuzinkowe podejście do problemu edukacji i jej relacji ze sferą publiczną.
Przedmiotowa publikacja składa się z trzech części. Pierwsza została poświęcona refleksji na temat czym jest owa pedagogika krytyczna, i jakie jest jej miejsce. Rozdział drugi został zatytułowany: „Od reprodukcji, przez troskę tożsamość, ideę pogranicza i walkę o media po odzyskiwanie uniwersytetu”, część trzecia zaś została zamknięta w haśle „ O radykalizacji dyskursu: od kolonizacji podmiotu i rytualizacji edukacyjnej po wyzwane autorytetu”.
„Edukacja i sfera…” cenna jest z kilku względów. Po pierwsze stanowi wyzwanie dla czytelnika. Po drugie rewelacyjnie nadaje się do pracy ze studentami jako tekst źródłowy. Po trzecie wymaga zatrzymania się, refleksji, dekompozycji tekstu i postawienia kilku ważkich pytań. Ponadto bogata jest w myśli przewodnie, które czytelnik ciągle odnotowuje w tekście lub na marginesie. A na dodatek książka działa terapeutycznie, dobrze jest bowiem wiedzieć, że nie jest się odosobnionym w podobnym myśleniu o pedagogice.
Autorzy wielokrotnie deklarują, że student ( uczeń) jest dla nich ważny jako człowiek, który musi być zdolny do odpowiedzialności za stanowisko jakie reprezentuje. Edukacji zaś zarzucają konserwatyzm i brak znaczącego wpływu na kształtowanie życia publicznego. Kształcenie nauczycieli zaś uważają za upośledzone bo jego rola coraz częściej sprowadza się do bycia nadzorowanym urzędnikiem. To tylko ułamek myśli prezentowanych na kartach książki. Nie da się w tej recenzji zaprezentować nawet jednej setnej zagadnień omawianych przez autorów. Wywody są obszerne i prezentują ogromną wiedzę piszących, doświadczenie i dojrzałe ujęcie problemu.
Z całą pewnością autorzy omawianej publikacji należą do nonkonformistów. Zdecydowanie realizujące się w ich poglądach przykuwają uwagę czytelnika i mają moc zjednać go sobie do prezentowanych sądów. Wywody są gęste od myśli, co czyni pozycję intelektualnie atrakcyjną. Grono czytelnicze tej publikacji powinno rekrutować się z wielu środowisk. Po pierwsze warto polecić książkę studentom, którzy często stykają się z leciwą literaturą przedmiotu. I tu warto poprowadzić studenta po wybranych fragmentach ( tak na początek) i zaniechać czytania strona po stronie. Dla zbudowania wielowątkowej dyskusji warto od pierwszej części przejść do trzeciej by potem zaczytać się w cz. 2. Ponadto do lektury „Edukacji…” zobowiązani powinni być politycy oświatowi prześcigający się w populistycznych decyzjach, i nieświadomi rzeczy. Każdy kto poszukuje, myśli, ma lub chce mieć otwarty umysł i ma siłę zachować odrębność w myśleniu i działaniu powinien sięgnąć po omawiany tytuł.